wtorek, 10 stycznia 2017

To już trzeci rok

No hej! Żyję, chociaż pewnie wszyscy, którzy to przeczytają, to wiedzą.

Ostatni rok nie obfitował we wpisy, tzn. jak widać udało mi się opublikować jeden...
Ale nie drżyjcie, blogasek non omnis moriar! Jest plan!



poniedziałek, 11 stycznia 2016

VNkowe Święta #2 - Saya no Uta

No to pora na kolejny wpis. Tym razem klasyk, o którym przynajmniej słyszeliście. (no chyba że chińskie gry w czytanie tekstu nikogo xD)

Wydana w 2003 Pieśń Sayi to dość sympatyczny horror autorstwa nikogo innego jak Urobutchera.

Całość jest w pełni udźwiękowiona i dość specyficzna. Większość tego co widać na ekranie to intensywne gore, bardzo dużo gore, ale da się je schować. Żeby nie było że nie ostrzegałem



niedziela, 10 stycznia 2016

Dwa lata, ło matko!

Yup. Blogasek skończył dziś właśnie drugi rok. Jak widać nie był to rok zbyt owocny.
Raz, ze mało mi się chciało oglądać a jeszcze mniej pisać, dwa, ze jak to starzy ludzie robią, znalazłem pracę i chwilowo nie mam zbyt wiele czasu. (i tym bardziej podziwiam SStefcie, ze pracując byłą w stanie nakurwiać notki w takim tempie w jakim to kiedyś robiła).
Niemniej, trzeba by jakoś podsumować.


poniedziałek, 28 grudnia 2015

VNkowe Święta - Dysfunctional Systems EP1

No hej! Wiem że z regularnością ostatnio słabo, ale wyrażam skruchę i obiecuję poprawę.

Są Święta a właściwie trochę po(między) i mam urlop, urlop oraz czas na robienie rzeczy takich jak np czytanie stosu książek i komiksików kupionych na MFK i Krakowskich Targach Książki, oraz na zaległe VNki. Raczej krótkie VNki, bo dużo kobyły, jakkolwiek fajne by nie były, potrafią jednak zmęczyć, ale o Grisai to może przy innej okazji, jak porównam z adaptacja i doczekam się tłumaczeń kolejnych części. No dobra, może trochę szybciej. W każdym razie mam czas i kończę kolejne krótkie tytuły. Niniejszym też zaczyna się miniseria "VNkowe Święta", bo każdy powód jest dobry.

Na pierwszy ogień poszedł tytuł ze steamowej promocji, którego pochlebne recenzje czytałem już wcześniej. Głównie niestety przy okazji informacji o zamknięciu projektu.




niedziela, 15 listopada 2015

Natsuki Mamiya - Blask Księżyca / Gekkou - Pseudorecenzja

No Hej! Myśleliście, że ten blogasek padł śmiercią naturalną to się jednak pomyliście :P
Tak, kajam się byłem leniwą bułą, a potem byłem bułą mającą pracę, dobre piwo i betę koreańskiego MMO. Ale teraz wracam! Będzie sucho! Będzie śmiesznie! Nadal będą to czytać 4 osoby!

A teraz do rzeczy. Zostałem namówiony na kupienie (hehe, praca) i przeczytanie drugiej LNki wydanej przez Kotori. Nie było źle.


wtorek, 19 maja 2015

Sword of the Stranger czyli dzieciak, ronin i pieseł

Film na który trafiłem w sumie przypadkiem, ot jakiś kawałek soundtracku mignął mi na tubie w podobnych do czegoś czego akurat słuchałem, muzyka byłą dobra, promocyjna grafika zaciekawiła i stwierdziłem, ze poszukam z czego to. Tak też trafiłem na Stranger: Mukoh Hadan, pełnometrażowy film z 2007 roku, wyprodukowany przez Bones i Bandai Entertainment.



sobota, 2 maja 2015

Hibike! Euphonium - pierwsze wrażenia

Ok, długo mnie nie było i trooochę poślizgu załapałem (kolejny sezon, welp), ale w tym będą wrażenia, zobaczymy czy z wszystkiego, ale będą.

Na początek najnowsza produkcja od KyoAni, po zwiastunach chyba czarny koń sezonu (2 połowy FSN UBW nie liczymy bo jest drugą połową). Mamy więc o to animo o dziewczynkach grających na instrumentach, przeważnie dętych ale nie tylko i znowu 4 główne bohaterki...

wtorek, 20 stycznia 2015

Koniec Naruto

Wszyscy na to czekali czy wszyscy już zapomnieli? xD



sobota, 10 stycznia 2015

To już rok!

Tak jest, dzisiaj mija rocznica od założenia tego bloga a przynajmniej pierwszego posta. Ciekawe ile osób po jesiennym uwiądzie jeszcze tu zagląda? Mam nadzieję, że jest was chociaż kilkoro...

Całkiem nieźle się bawiłem tu w zeszłym i mam nadzieję że nadal będę bawił w tym, może idąc trochę w innych kierunkach niż myślałem. Chińskie bajki nadal pozostają głównym celem, ale pewnie będę bardziej pisał o innych rzeczach, nawet mam kilka pomysłów w bliskiej lodówce. W zasadzie taki był pomysł od początku, ale jakoś materiał się nie trafiał. Tak więc szykujcie się! (o ile znowu notki nei utkną w zamrażarce przez to że screencap mi się popsuje i o nich zapomnę, nah, tym raczej to nie grozi).
W każdym razie coś się pojawi wkrótce, bo regularne pisanie jest czymś czego poniekąd potrzebuję...

A że jakoś tak wyszło, że jesteśmy na początku stycznia, to lekkie podsumowanie roku, będzie bardzo subiektywne bo jestem stary i mam sklerozę xD

niedziela, 26 października 2014

Terra Formars - pierwsze wrażenia

Trochę śmiesznie pisać pierwsze wrażenia z czegoś czego wyszła połowa i się ją zmaratonowało, lajf.
XXVII wiek, który w zasadzie wygląda jak XXI, nic szczególnie niezwykłego na ulicach, społecznie jeszcze gorzej, nie żeby to bardzo dziwiło, chociaż dziwi nieco brak postępu w niektórych kwestiach :P